Herbatka u Mary Poppins

Opis gry:

Gdy pojawiła się ze swoim angielskim szykiem, nienagannymi manierami i równie nienagannym akcentem- dla każdej szanującej i liczącej się rodziny w Londynie wydawała się być nianią idealną. Cóż z tego, że miała swoje małe dziwactwa...jak ta parasolka z rączką w kształcie papuziej główki, ciągłe przeglądanie się w sklepowych wystawach (a było co podziwiać!) oraz notoryczne używanie zupełnie niezrozumiałych słów takich jak “superkalifradalistoekspialitycznie” i... magii (ale spróbuj choćby zająknąć się na ten temat! Spojrzy na ciebie lodowato i wycedzi “Ja miałabym tracić czas na podobne głupstwa?! Ależ to doprawdy śmieszne!Proszę natychmiast przestać insynuować podobne rzeczy.Twardo stąpam po ziemi i wiem, co do mnie należy. Magia, też mi coś! ” ) . Po prostu: dzieci uwielbiały Mary Poppins i nigdy się z nią nie nudziły,a ona zawsze znalazła sposób na świetną zabawę i potrafiła rozwiązać każdy dziecięcy problem. Wychowywała kolejne pokolenia londyńczyków, pojawiała się i znikała, gdy zmieniał się wiatr...Racjonalni i trzeźwo myślący Brytyjczycy zdążyli się już przyzwyczaić do tej oryginalnej persony, i nawet do ich anglosaskich czaszek dotarł prosty fakt, że magia jako taka istnieje...tylko nie zawsze w dobrym stylu jest mówić o niej głośno. Jeśli przydarzyło ci się ostatnio coś dziwnego, dajmy na to: pies sąsiadów głośno i wyraźnie odpowiedział Ci “dzień dobry” zamiast prostego “hau-hau”,a dama z obrazu zachęcająco puszczała do Ciebie oczko,nalegając usilnie, byś towarzyszył jej przy five o’clocku.... to być może najrozsądniejszą rzeczą jest zachować to dla siebie.

Teraz jednak sprawy się skomplikowały. Dzieci, które przebywały pod opieką Mary, zaczęły znikać- jedno po drugim. Nikt nie chce uwierzyć, że ubóstwiana i ogólnie szanowana opiekunka mogła mieć z tym cokolwiek wspólnego, zwłaszcza że panny Poppins nie widziano już od wielu miesięcy- zniknęła, szybując na swojej parasolce- jak zawsze gdy przychodził pierwszy cieplejszy powiew ze wschodu. To, że jej nie ma, nie znaczy jednak, że nie trzyma ręki na pulsie- co to, to nie! Doskonale wie, co się dzieje. Każda z rodzin zaginionych dzieci otrzymała ten sam list: “Szukajcie mnie tam, gdzie zwykle się nie zatrzymujecie, a poprowadzą was te, którym zwykle nic nie dajecie. M.P” .

Zgnębione rodziny odetchnęły z ulgą: a więc Mary gdzieś tam jest i chce pomóc im odnaleźć dzieci! I nie poczuwa się do winy, bo czy inaczej wysłałaby im tę wiadomość?

Czas więc odłożyć konwenanse na bok i wyłożyć karty na stół, bo żadna z tych rodzin nie jest taką, na jaką wygląda… każdy coś potrafi- i nie jest to bynajmniej parzenie herbaty czy polerowanie stołowej zastawy. Tak jest, Panie i Panowie! Czas się przyznać, jakie to nietypowe umiejętności zostawiła Wam “w prezencie” Mary Poppins, bo każda z nich może być na wagę złota, jeśli idzie o ratowanie dzieci!Czas je odnaleźć- i czas dowiedzieć się w końcu czegoś więcej o przeszłości tajemniczej niani...oraz o sobie nawzajem.

Zaproszeni na tradycyjną herbatkę do domu Michaela Banksa- ojca jednego z zaginionych dzieci , spotykacie się, by wspólnie uradzić,co robić dalej? Gdzie się udać, kogo prosić o pomoc? I jak dotrzeć do samej Mary, która z pewnością wie coś o losie Waszych pociech?

Autor: Marta Struś (Chochlik)

Liczba graczy: 18

Sposób zapisów:

Zapisy przed konwentem

Linki:

Formularz zgłoszeniowy

SPONSORZY:

64698583_2260877013995430_61629430623109
62120113_896663720679745_647389309819892
61845021_2433525766974174_54688613879062
62021045_556920964836203_808985455454112
Playmaty - logo.jpg
62222623_324956051733723_172898061733855
62513391_382499362368772_177291575336475
62269021_459637534863433_684356271577707

© 2018 Larpart